Sierpniowe zestawienie książek



Ostatnie dni sierpnia spędziłam w słonecznej Grecji i przyznaję, że jeszcze nie przyzwyczaiłam się do naszej pogody. Warszawa przywitała nas chłodem, a ja nadal myślę o tych ciepłych dniach, gdy myślałam, że się roztopię. Sierpień to miesiąc dobrych książek. Udało mi się przeczytać dziewięć świetnie napisanych książek i przyznaję, że każdą z nich szczerze polecam. W poście podsumowującym książkowe zestawienie z minionego miesiąca znajdziecie zakończenia napoczętych serii, ale też książki, które nie są tomami. Są tu perełki wydawnicze, na które czekałam kilka miesięcy. Zobaczcie, jak zaczęłam ostatni miesiąc wakacji. ;)


Joanna Tekieli, Wiatr nad Wiklińcem. Jest to trzeci tom z cyklu Widunka. Wróciłam na wiklińskie  ścieżki, do bohaterów, których lubię, by poznać ich dalsze losy. Po wielu zmianach jakie zaszły wśród mieszkańców Wiklinca i okolicznych osad, ludźmi nadal rządzą głupiady. Musi się wydarzyć wiele rzeczy, by doszedł głos młodych, który w zmianach widzi przełom. Dobrze się czyta. Polecam.



Irena Małysa,
Więcej niż jedno życie. Książka jest drugim tomem z cyklu Baśka Zajda. Tym razem nasza aspirant sztabowa będzie miała do rozwiązania sprawę, która wydarzyła się w krakowskim szpitalu. Ginie w nim młoda pani doktor, która wśród kolegów z pracy niekoniecznie była lubiana. Oskarżona o jej zabójstwo zostaje jedna z matek dziecka chorego na raka. I tutaj wchodzi nasza Baśka, która początkowo będzie działać pod przykrywką i szukać prawdziwego zabójcy młodej lekarki. Dobrze się czyta. Wciągająca akcja, z przyjemnością wrócę jeszcze do tej serii. Polecam.



M. L. Stedman, Odległe życie. Jest to druga książka, poprzednią wszyscy pamiętają, jak nie z wersji papierowej, to ekranizowanej. Cóż i tak jak poprzednia, ta również wywołuje w nas skrajne emocje. Rodzinę MacBraide'ów żyjącą na odludziu, prowadzącą stację w Australii Zachodniej spotyka niespodziewana tragedia. I od tej pory ich życie to równia pochyła. Gdy myślisz, że może być już lepiej, to cóż wcale tak nie jest. Śmierć głowy rodziny i najstarszego syna zmienia wszystko. Ale to nie koniec tragedii, jaka dotyka tą rodzinę. Światełko w tunelu może tylko otworzyć nowe życie, którym jest nie do końca chciane dziecko Rose, Andrew. W sumie jest to jedyny bohater, którego polubiłam w tej książce. Niczemu niewinne dziecko, które wyrasta na młodego, mądrego mężczyznę. Odległe życie tak samo, jak Światło między oceanami jest wielkim ładunkiem emocjonalnym, w tej książce jest poruszanych wiele tematów. Polecam tą podróż czytelniczą. 



Liz Moore, Bóg lasów. Z ciekawością przeczytałam tą książkę, która już od pierwszych przeczytanych stron raczy nas tajemnicą. Jest nią zniknięcie Barbary, jednej z obozowiczek w Camp Emerson położonego u stóp góry Adirondack. Dziewczynka jest nie byle kim, bo córką właścicieli obozu, którym przed laty zaginął syn, Miś. Jak się okaże w trakcie śledztwa te dwie sprawy będą ze sobą powiązane. Zarówno jak w zaginięcie Misia, tak samo w przypadku jego siostry, ktoś będzie chciał wrobić niewinną osobę. Pytanie czy mu się uda? Bardzo fajnie mi się czytało tą książkę. Polecam. 



Maja Lunde, Czas zatrzymany. Jest to historia, którą warto poznać. Zmusza nas do myślenia, do zatrzymania się na chwilę i przemyślenia swojego życia, dostrzeżenia wszystkiego, co jest wokół nas, a czego w pośpiechu nie dostrzegamy. W tej książce czas się zatrzymał dla naszych bohaterów. Niektórzy się z tego cieszą, innych to przeraża, a nas czytelników zmusza do refleksji. Bardzo dobrze napisana książka. Polecam.



Virginie Grimaldi, Ulotne chwile. Kolejna książka, która wyrwała mi serce z piersi, podczas czytania. Poznajemy w niej historię Lou i jej matki Diane. Nasza nastolatka zmaga się z atakami paniki, czuje zbyt mocno, wydaje jej się, że nie pasuje, że jest inna. Na szczęście jej matka czuwa nad nią i w porę reaguje. Zresztą Lou też daje sobie pomóc. Diane też ma swoją historię do opowiedzenia. Musi się zmierzyć z demonami z przeszłości, by móc ruszyć dalej i pomóc swojej córce. Książka mnie wzruszyła, poruszyła każdą czułą stronę mojego serca. Przypomniała, jak to ja się miotałam w wieku nastoletnim. Jest to bardzo dobrze napisana historia. Polecam.



Aleksandra Dobies, Prymulka. Jest to historia Dusi, osieroconej dziewczynki, którą znajduje Jaśmina. Dziewczynka przygarnięta przez obcą sobie kobietę, zaczyna właśnie z nią swoją podróż na Warmię. Po drodze dołączą do Starej Olgi, która będzie dla niej babcią. W nieznanym miejscu dziewczynka będzie musiała zacząć wszystko od nowa. Spotka się z odtrąceniem, ale też nawiąże nowe przyjaźnie. Jest to pełna wzruszeń historia o nowych początkach, które nie są takie łatwe. O odnajdywaniu siebie w nowym miejscu, o przyjaźniach i trudnościach z zaakceptowaniem tego, co bezpowrotnie minęło. Pięknie napisana książka dla młodzieży, jak i dla dorosłych.



Moa Herngren, Rozwód. Jest to pierwszy tom z cyklu Sceny z życia rodzinnego. Jest to jedna z tych książek, w której nie lubię głównej bohaterki. Ja kobieta szczerzę rozumiem mężczyznę, który zostawia swoją żonę. Ja dziewczyna, która była w tym samym wieku, gdy jej rodzice się rozstawali. Rozumiem męża Bei, bo cóż w tym związku, który razem tworzyli nie ma przestrzeni dla Niklasa. Pewnie jest w tym trochę jego winy, bo cóż nie postarał się o to, by jego zdanie też się liczyło. Jednak w pewnym momencie, gdy on chce zmienić coś w swoim życiu, ona traktuje go jak trzecie dziecko, a nie partnera życiowego. Nie polubiłam się z Beą, która w tej sytuacji zamiast zacząć wszystko od nowa łudzi się, że wróci stare. Bardzo dobrze napisana książka, która wywołała u mnie różne emocje. Polecam.



Charlotte McConaghy, Dziki, mroczny brzeg. Wiedziałam, że to będzie dobra książka. Rowan wybiera się na odludną wyspę w poszukiwaniu męża, który twierdzi, że grozi mu niebezpieczeństwo. Na wyspie zastaje tylko rodzinę, jej męża nie ma, łączność radiowa została zerwana i wszyscy są na niej uwięzieni. W miarę upływu czas Row poznaje nie tylko rodzinę, ale także tajemnice jakie skrywa ta wyspa. Czy warto było wybrać się w tą podróż w poszukiwaniu męża? Bardzo dobrze napisana książka, w której poznajemy losy każdego bohatera. O miłości rodzicielskiej, o tym jak nasza planeta płonie, jest zalewana, o ginących gatunkach zwierząt i roślin. Pięknie napisana. Polecam.




Tą książką zakończyłam mój ciepły urlop, ale przyznaję, że wrzesień też zapowiada się fantastycznie, bo gdy piszę ten post mam już na koncie przeczytane trzy książki, które również mi się podobają.

__________________________________________________________________

Książki Bóg lasów Liz Moore i Dziki, mroczny brzeg Charlotte McConaghy zostały przeczytane w ramach wyzwania Pod hasłem.

W ramach wyzwania zorganizowanego u Czytelniczki Kingi przeczytałam książki Czas zatrzymany Mai Lunde, Rozwód Moa Herngren i Dziki, mroczny brzeg Charlotte McConaghy.





Brak komentarzy

Prześlij komentarz