Maj za nami, u mnie pracowity ale też czytelniczy. Przed nami wakacje, które powoli już czuć w powietrzu. Za mną komunia mojego chrześniaka i jego urodziny. Przede mną wizja kolejnych imprez rodzinnych, ale też myśl o wyczekiwanych urlopach, do których jeszcze kawał czasu, ale można się powoli przygotowywać. Lubię maj, który pachnie bzem i konwaliami. Wszystko coraz bardziej się zieleni, rozbieramy się z ciepłych kurtek i zastępujemy je wiosennymi. Mi za oknem śpiewają jaskółki, robi się pochmurnie, ale przecież na pogodę nie mamy wpływu. ;) Jeśli chodzi o czytelniczy maj, to cóż udało mi się przeczytać sześć książek. Niestety nie wszystkie mi się podobały. Znajdziecie tutaj początki serii, ale też ich kontynuacje. Oczywiście jest w tym poście istny miszmasz, bo jak wiecie lubię mieszać style. W tym poście znajdzie się też książka, którą uważam za jedną z najlepszych, którą w tym roku przeczytałam. A która to? To już musicie sprawdzić sami. ;)
Magdalena Buraczewska - Świątek, Serce bez posagu. Książka jest pierwszym tomem z cyklu Pożegnania i powroty. Przyznaję nie jest to książka, którą sama sobie wybrałam. Jest oczywiście pięknie wydana, ma barwione brzegi. Jest to też książka z tłem historycznym, co jak wiecie często wybieram. Jednak nie tym razem. Możliwe też, że nie bez powodu nie przykuła ona mojego oka, bo chyba to już nie te czasy, że czytam romanse. Akcja książki obsadzona jest w ciekawych czasach, jest rok 1878, tuż po powstaniu styczniowym, które wygrało Imperium Rosyjskie. Warszawa pod okupacją rosyjskiego zaborcy podnosi się z gruzów, a jej mieszkańcy powoli układają swoje życie. Do nich należy rodzina Zawadzkich, która po śmierci głowy rodziny zostaje zepchnięta z salonów towarzyskich. Siostry Zawadzkie radzą sobie jak najlepiej umieją. Klara uczy na pensji, a wieczorami pod pseudonimem pisuje do "Kuriera warszawskiego". I wszystko byłoby fajnie, gdyby książka skupiła się na tym, jak świat zdominowany przez mężczyzn zabiera przestrzeń dla kobiet. Jednak mamy jeszcze tutaj wielkie uczucie Klary do Juliana Korzyńskiego, który jej nie dostrzega i przez większość książki nie darzy szacunkiem. Meandrujemy tutaj między uczuciami Klary, a rzeczywistością tamtych czasów, gdy pozory są ważniejsze od szczerości. Książka spodoba się fanom Lalki Prusa czy też Dumy i uprzedzenia Austin. My osobiście nie przypadła do gustu i raczej nie przeczytam kolejnych części. Nie polecam.
Magda Knedler, Tam, gdzie jest miejsce przy stole. Przyznaję, że bardzo dobrze mi się czytało tą książkę, chociaż nie jest to łatwa historia. Emilkę, naszą główną bohaterkę poznajemy w trudnym momencie jej życia. Odchodzi ona od swojego partnera, który znęca się nad nią psychicznie, tak jak cała jej rodzina. Pomagają jej właściwie obce osoby. które są tak samo poharatane przez życie jak ona. Staną się dla niej przyjaciółmi, z którymi stworzy silną więź. Jest to bardzo dobrze napisana książka, w której autorka bardzo dobrze opisuje uzależnienie osoby pokrzywdzonej od dręczyciela. Książka o szukaniu drogi do siebie i budowaniu nowego, gdy nie wydaje się to możliwe, o pokonywaniu barier i w końcu o odnajdywaniu przyjaciół. Polecam gorąco.
Joanna Opiat - Bojarska, Zdrajca. Nie szukaj mnie. Książka jest drugim tomem z cyklu Złodziej. Z ciekawością sięgnęłam po tą książkę, bo pamiętam jeszcze co się działo w poprzedniej części. Niestety tym razem nasza bohaterka, poszukująca syna trochę mnie zmęczyła. Joanna zachowuje się nieracjonalnie, wchodzi między przestępców, a poszukiwanie syna, który najwyraźniej nie chce być odnaleziony, przyćmiewa jej wszystko, co się wokół niej dzieje. Cóż jest to lekki kryminał, znów mamy wątek kradzieży samochodów. Nasza autorka kryminałów będzie musiała też nawiązać współpracę z wrocławską policją. Może być, dla mnie bez rewelacji. Nie wiem czy przeczytam kolejne części, jeśli będą. Może być, lekki kryminał.
Barbara Wysoczańska, Nigdy się nie poddam. Jak tylko zaczęłam czytać książkę Wysoczańskiej, to od razu sobie przypomniałam dlaczego tak lubię napisane przez nią książki. Tym razem przenosimy się do Zielonej Góry i dawnej winnicy, którą kupuje Alicja. To właśnie tam będzie na nowo budować swoje życie po stracie męża. Alicja przejmie dom z duszą i piękną historią, którą opowie jej prawnuczka Gretel Vogel, dawnej właścicielki winnicy. Pięknie napisana historia, w której teraźniejszość miesza się z przeszłością. Z przyjemnością wędrowałam po winnicy wraz z Alicją i poznawałam losy poprzedniej właścicielki. Bardzo dobrze mi się czytało (słuchało) tą książkę. Gorąco polecam.
Wally Lamb, Rzeka cierpliwości. Z zainteresowaniem sięgnęłam po tą książkę, wiedząc, że na pewno będzie dobrze napisana. Nie zawiodłam się. Wally Lamb jak zwykle stworzył piękną historię. Po pierwszym rozdziale od razu ją zamknęłam. Nie dlatego, że mi się nie spodobała, ale dlatego, że ten ciężki kaliber trafił nas od razu. Nie mogłam się od niej oderwać. Z zapartym tchem śledziłam poczynania Corby'ego. Kibicowałam mu, gdy starał się poprawić swoje życie. Krzyczałam w myślach, gdy popełniał błąd. Historia, którą stworzył autor jest wielowymiarowa. Jest nie tylko o ponoszeniu odpowiedzialności za swoje czyny. Jest też o przebaczeniu i szukaniu do niej drogi. Popłakałam się czytając tą książkę. Wywołała ona we mnie cały wachlarz emocji. Jest to, jak na razie jedna z najlepszych książek, jakie przeczytałam w tym roku. Gorąco Wam polecam tą nie łatwą przeprawę przez Rzekę cierpliwości. Bardzo dobrze napisana książka.
Soraya Lane, Córka z Argentyny. Książka jest szóstym tomem z cyklu Utracone córki, w którym autorka zabiera nas do gorącej Argentyny. Będziemy poznawać Valentine Santiago, a w teraźniejszości zmierzymy się z sytuacją Rose. Soraya Lane nie pozostawia nic przypadkowi. Po śmierci matki i dostaniu tajemniczego pudełka Rose otrzymuje list z kancelarii w Argentynie, z którego dowiaduje się, że otrzymała w spadku piękną posiadłość. Oczywiście w Argentynie nie tylko odkryje historię swojej rodziny, ale także się zakocha bez pamięci i ułoży sobie życie. Lekka historia w sam raz na wakacje. Polecam.
Czerwiec oprócz książek, będzie też wypełniony pracą, wizytami lekarskimi oraz kolejną moją ulubioną sprawą, czyli małym rękodziełem, który będzie prezentem. ;) Już nie mogę się doczekać kiedy się za to zabiorę.
Pozdrawiam serdecznie.
_________________________________________________________________
Książki Zdrajca Joanny Opiat - Bojarskiej oraz Nigdy się nie poddam Barbary Wysoczańskiej przeczytałam w ramach wyzwania Pod hasłem.


Brak komentarzy
Prześlij komentarz